Slackware a Debian

Tu dyskutujemy o wyższości Slackware nad innymi dystrybucjami ;-)

Moderatorzy: Moderatorzy, Administratorzy

Awatar użytkownika
bzyk
Moderator w st. spocz.
Posty: 991
Rejestracja: 2004-06-05, 06:32
Lokalizacja: Pszczyna
Kontakt:

Re: Slackware a Debian

Post autor: bzyk »

Sad Mephisto pisze: Hmmm, no tak.. racja. Jak już się Windows zawiesi, to można go tyko zdobyć naciskając reset. :devil2:
Mój się nie wiesza. Od 2 lat nie widziałem bluescreena. Uważam że jądra z serii NT są dość stabilne i odporne na szkodliwe działanie wrażych aplikacji. Oczywiście, zawsze może zawiesić się jakaś aplikacja - ale nie powoduje to 'wywalenia' się całego windowsa.

Inną sprawą jest to, że nowe windowsy są bardzo wrażliwe na zmianę sprzętu. Wymiana płyty głównej kończy się prawie zawsze koniecznością reinstalacji systemu. Czego w linuksie robić nie trzeba. Ale IMHO windowsy z serii NT to bardzo udany wyrób.
In /dev/null no one can hear you scream.

Awatar użytkownika
Corvin
Administrator
Posty: 1143
Rejestracja: 2004-05-21, 15:04
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Slackware a Debian

Post autor: Corvin »

Szczerze mówiąć to ja miałem nieco podobny pogląd ale od XP zaczynam mieć coraz gorsze zdanie, niezabardzo mi odpowiada kierunek rozwoju Windows. A po zatym staram się z niego niekorzystać jak nie musze. :)
"Spróbuj zapalić maleńką świeczkę zamiast przeklinać ciemność."
Konfucjusz

Awatar użytkownika
Hannibal
Moderator w st. spocz.
Posty: 1644
Rejestracja: 2004-06-08, 16:03
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Slackware a Debian

Post autor: Hannibal »

bzyk pisze: Mój się nie wiesza. Od 2 lat nie widziałem bluescreena. Uważam że jądra z serii NT są dość stabilne i odporne na szkodliwe działanie wrażych aplikacji. Oczywiście, zawsze może zawiesić się jakaś aplikacja - ale nie powoduje to 'wywalenia' się całego windowsa.
A mnie na XP program do oglądania TV dość często powoduje BSOD z opisem "page fault in nonpages area" :). Żadziej mam zwis driverów od dzwiękówki z "IRQ non less or equal". Slack mi takich numerów nie robi...
[size=75]Hannibal@current@2.6.X[/size]

Awatar użytkownika
Skyscraper
Administrator
Posty: 753
Rejestracja: 2004-05-22, 10:46
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Slackware a Debian

Post autor: Skyscraper »

A ja sobie cenie Win 2000 i XP. Odpowiednio traktowany zachowuje sie stabilnie jak beton i do tego szybki jak rakieta, czego w wiekszosci przypadku w linuksie nie doswiadczam niestety (tu mowie o szybkosci i komforcie pracy i ogolnym wrazeniu wydajnosciowym - Slackware, Archi Linux, MDK itp). Tak wiec na obecna chwile sadze ze jeszcze tak do konca Linux nie jest gotowy na stacje robocza (pelna geba), fakt ostatnio testuje wytrwale MDK10 (jest swietny pod tym wzgledem) ale... ale i tak sadze ze Windows pod wzgledem dekstopka jest lepszy. Przez rok mialem Slacka jako stacje robocza (nie uzywalem windy), jednak sadze ze to bylo troche na sile i bardziej aby sprobowac udowdnic ze sie da (no niby sie da ale NIE CHCE mi sie juz grzebac w bebechach systemu po to aby ruszyc drukarke itp). Niestety musze w pracy korzystac z MS Outlooka i aplikacji stricte dzialajacych w Windzie. A nie mam zamiaru bawic sie w Wine itp. po to tylko aby byc w linuksie. Za bardzo jest to meczace.

ech... zreszta po co ten elaborat... ja wychodze z zalozenia ze nie wolno wszedzie gdzie sie da wciskac Linuksa. Jesli Windows w pewnych zastosowaniach sprawdza sie lepiej to jak najbrdziej zalecam kupić licencje na XP i juz. Sadze ze powinno sie starac rozgraniczac wykorzystanie odpowiednich systemow, a nie fanatycznie wciskac Linuksa wszedzie, bo to tylko wychodzi mu na gorsze.

:P moje kilka groszy :)

PS. uprzedzam przyszle klotnie odnosnie wydajnosci i predkosci pracy w linuksie. Obecnie jedynie KDE moze konkurowac ze srodowiskiem graficznym Windowsa pod wzgledem komfortu pracy. Jednak jeszcze troszke ma do nadrobienia jesli chodzi o predkosc dzialania, aczkolwiek wersja 3.2.x jest juz super. Reszty srodowisko graficznych i menadzerow okien nie biore nawet pod uwage. Bo nie chodzi o grzebanie w plikach conf. :P

:) O Autorze: autor wie co psize bo przestudiowal/przerobil wystarczajaco doglebnie praktycznie wyszystkie najwazniejsze srodowiska graficzne w linuksie (KDE, GNOME, XFCE, ICEWM, Fluxbox, Fvwm, Windowmaker) jak i w miare najszybsze i najprzystepniejsze dystrycuje linuksa (Slackware, Arch Linux, MDK, RH, Knoppix, PCLinuxoS). Ilosc wystarczajaca aby stweirdzic co stwierdzilem :)

Gość

Re: Slackware a Debian

Post autor: Gość »

Skyscraper pisze:A ja sobie cenie Win 2000 i XP. Odpowiednio traktowany zachowuje sie stabilnie jak beton i do tego szybki jak rakieta,
Ja również cenie serię NT :-) Ale co do szybkości to raczej przesada - zadna rakieta to to nie jest (2003 owszem, ale Xp i 2000 lekko przymulają)
Skyscraper pisze: czego w wiekszosci przypadku w linuksie nie doswiadczam niestety (tu mowie o szybkosci i komforcie pracy i ogolnym wrazeniu wydajnosciowym - Slackware, Archi Linux, MDK itp).
Tu sie nie zgodze - we wszelkich zastosowaniach Slackware działa u mnie szybciej.
Skyscraper pisze: Tak wiec na obecna chwile sadze ze jeszcze tak do konca Linux nie jest gotowy na stacje robocza (pelna geba), fakt ostatnio testuje wytrwale MDK10 (jest swietny pod tym wzgledem) ale... ale i tak sadze ze Windows pod wzgledem dekstopka jest lepszy.
No faktycznie Linux nie jest jeszcze gotowy na desktop przeciętnego Kowalskiego (ktorego komputery nie podniecają)... i podejrzewam, że jeszcze bardzo długo nie będzie. Ale czy musi?
Skyscraper pisze: Przez rok mialem Slacka jako stacje robocza (nie uzywalem windy), jednak sadze ze to bylo troche na sile i bardziej aby sprobowac udowdnic ze sie da (no niby sie da ale NIE CHCE mi sie juz grzebac w bebechach systemu po to aby ruszyc drukarke itp).
Ja juz od dluzszego czasu uzywam Slackware jako systemu nr. 1, i bardzo sobie chwale :-) Ale jak znajde chwilke czasu to sobie doinstaluje Windows - tak, żeby mieć, zawsze się może przydać.
Skyscraper pisze: ech... zreszta po co ten elaborat... ja wychodze z zalozenia ze nie wolno wszedzie gdzie sie da wciskac Linuksa. Jesli Windows w pewnych zastosowaniach sprawdza sie lepiej to jak najbrdziej zalecam kupić licencje na XP i juz. Sadze ze powinno sie starac rozgraniczac wykorzystanie odpowiednich systemow, a nie fanatycznie wciskac Linuksa wszedzie, bo to tylko wychodzi mu na gorsze.
Bardzo słusznie.

Awatar użytkownika
KLAPEK
Użytkownik
Posty: 840
Rejestracja: 2004-06-13, 21:00

Re: Slackware a Debian

Post autor: KLAPEK »

Ja w domu na desktopie mam Slacka + FluxBox i naprawdę nie uważam bym coś tracił ;p
Pracuje mi się wygodnie i szybko, a co ważniejsze stabilnie i bezpiecznie :)
Do zastosowania takiego jak ja - czyli przeciętny user nie widzę potrzeby łindoł$a -- jak potrzebuje coś napisać mam OOo, internet i poczta - MozillaPL, ściąganie - d4x, filmy - mplayer, muzyka - xmms, grafika - gimp, tot.cmd ;) - krusader [lub ew do rozrarowania ;) wine $HOME/c/totcmd/totcmd.exe], wypalarka - xcdroast, acdsee - gtksee i inne...
Drukarka mi działa, skaner też, pilot do kompa i owszem, filmy na TV oglądam [tu co prawda bardziej skomplikowane bo trzeba 2. X w innej rozdz. uruchomić i nvtv - ale się da], dysk na usb sobie podłączam.....
Państwowa dziwka, flądra w jedwabiu i złocie. || Chcą za nią tren nieść, duszę włócząc w błocie. || Cyril Tourneur (1575-1625) ||
#318805 @ Slackware GNU/Linux

orli

Re: Slackware a Debian

Post autor: orli »

KLAPEK pisze:[lub ew do rozrarowania ;) wine $HOME/c/totcmd/totcmd.exe]
Dlaczego do 'rozrarowania' używasz total commandera, a nie samego rara ?

Awatar użytkownika
Googie
Użytkownik
Posty: 151
Rejestracja: 2004-05-23, 08:35
Kontakt:

Re: Slackware a Debian

Post autor: Googie »

No, nawet pod linuksa rar jest :)
Googie [ http://scripts.one.pl ]

Awatar użytkownika
Ciuciu
Administrator
Posty: 921
Rejestracja: 2004-05-26, 21:01
Lokalizacja: 3C17y
Kontakt:

Re: Slackware a Debian

Post autor: Ciuciu »

No u mnie po zmieanie płyty głównej to oba systemy odmówiły współpracy..

Linux: unable to mount root fs on blablabla (se przypomniałęm że całkiem zmieniłem chipset i obecnego nie mam wkopilowanego w jądro.. ale że system był wysłużony - wiecie.. bawiłem się includami.. poznawałem system to reinstalka..)

Windows zachował się zgoła inaczej.. ładuje się.. ładuje i .. "stop" (a poniżej troszkę krzaków)

Od tego czasu (reinstalacja w tym samym momencie) czas ładowania windowsa wydłużył się o około 30s, natomiast linuxa spadł o około 10 :)
[color=#888888][i][size=75]Whatever walks in my heart
Will walk alone...[/size][/i][/color]

Awatar użytkownika
bzyk
Moderator w st. spocz.
Posty: 991
Rejestracja: 2004-06-05, 06:32
Lokalizacja: Pszczyna
Kontakt:

Re: Slackware a Debian

Post autor: bzyk »

Ciuciu pisze: Linux: unable to mount root fs on blablabla (se przypomniałęm że całkiem zmieniłem chipset i obecnego nie mam wkopilowanego w jądro..
Na defaultowym jajku też nie ruszył?
In /dev/null no one can hear you scream.

Awatar użytkownika
KLAPEK
Użytkownik
Posty: 840
Rejestracja: 2004-06-13, 21:00

Re: Slackware a Debian

Post autor: KLAPEK »

orli pisze:
KLAPEK pisze:[lub ew do rozrarowania ;) wine $HOME/c/totcmd/totcmd.exe]
Dlaczego do 'rozrarowania' używasz total commandera, a nie samego rara ?
Bo niedokładnie jest to tylko rar. Są to podzielone rarem pliki, które trzeba wpierw scalić, a nawet linuxrar nie zawsze poprawnie sobie z tym radzi - więc tu zastosowanie [jedyne w moim przypadku] ma wine-tot.cmd.
Państwowa dziwka, flądra w jedwabiu i złocie. || Chcą za nią tren nieść, duszę włócząc w błocie. || Cyril Tourneur (1575-1625) ||
#318805 @ Slackware GNU/Linux

Awatar użytkownika
Ciuciu
Administrator
Posty: 921
Rejestracja: 2004-05-26, 21:01
Lokalizacja: 3C17y
Kontakt:

Re: Slackware a Debian

Post autor: Ciuciu »

bzyk pisze:Na defaultowym jajku też nie ruszył?
nene.. to było kompilowane przezemnie..a defaultowe.. gdzies wcieło ;)
[color=#888888][i][size=75]Whatever walks in my heart
Will walk alone...[/size][/i][/color]

orli

Re: Slackware a Debian

Post autor: orli »

KLAPEK pisze: Bo niedokładnie jest to tylko rar. Są to podzielone rarem pliki, które trzeba wpierw scalić, a nawet linuxrar nie zawsze poprawnie sobie z tym radzi - więc tu zastosowanie [jedyne w moim przypadku] ma wine-tot.cmd.
Dziwne, jeszcze mi się nie zdarzyło żeby rar nie chciał jakiś plików scalić :) Mam chyba fart :)

lordcox
Użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: 2004-06-24, 11:33
Lokalizacja: Bolesławiec
Kontakt:

Re: Slackware a Debian

Post autor: lordcox »

coolart pisze:do slackware moze nawet poczatkujacy podejsc i sie chyba szybciej nauczy niz na debianie.
Witam wszystkich :)
W tym stwierdzeniu jest dużo racji - wiem to z własnych doświadczeń - długi czas użytkowałem Mandrake'a i ostro eksperymentowałem z Debianem, Gentoo, Fedora Core i PLD - większość opisów problemów dostępnych w sieci, książkach, czy czasopismach bez problemu dało się zaimlementować w Slacku, natomiast w innych dystrybucjach czasem trzeba było mocno pokombinować. Poza tym struktura Slacka jest dla mnie bardziej wyrazistsza niż w innych distrach :lol:

Awatar użytkownika
guitarrizer
Użytkownik
Posty: 349
Rejestracja: 2004-06-12, 14:23
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: Slackware a Debian

Post autor: guitarrizer »

Witam, to mój pierwszy post na tutejszym forum :)

Testuję kilka dystrybucji niemal równocześnie w zastosowaniach desktopowych (wkrótce też na serwerowych). Kilka uwag w skrócie:

1. Debian Sarge 3.1 - nie tyle trudny, co raczej nietypowy. Inne punkty montowania niż w innych distrach (mój DVD-ROM montował w katalogu "cdrom1", a nie jak w innych distrach "/mnt/dvd-rom"). Nie obsłużył mojej karty sieciowej (Compex RL100), chociaż działąła na standardzie winbond-840 - i z aktualizacji internetowych lipa, co uważam za dużą wadę, zwłąszcza ze inne dystrybucje moją sieciówkę obsługują bez zarzutu. Nie wiem też po co wyskakiwała mi konfiguracja PPP, skoro nie mam modemu. Były też problemy z serwerem dĽwięku. Poza tym po zainstalowaniu iksów wygląda i działą jak każdy inny Linux

2. Slackware 9.1 - najszybciej działające distro pod środowiskiem graficznym GNOME. Bardzo dobry dobór pakietów. Czasami jakieś problemy z Xine, ale takie same jak w innych dystrybucjach, więc to nie wina Volkerdinga. Po zasięgnięciu wielu zazwyczaj rozbieżnych opinii stwiedziłem, że to chyba jedno z najlepszychrozwiazań na serwer i dlatego będę na nim serwer stawiał :) Obecnie zasysam wersję 10.0, mam nadzieję, że nie będzie gorsza od 9.1

3. SuSE 9.0 - najszybszy linux na desktopie jakiego danemi było testować (na KDE). Dobry wybór pakietów. Znalazłem kilka wad, które najprawdopodobniej będą wkrótce rozwiązane (brak obsługi j. polskiego, trudności z uzyskaniem polskich znaków w iksach, Xine nie otwiera filmów DVD). Dodatkowy plus za grę Neverball

4. SuSE 9.1 live CD - rewelacyjny wygląd i to wszystko, niestety. Mało funkcjonalne, w dodatku nie wykrywało automatycznie mojej myszy na ttyS1 na protokole Microsoft. Na szczescie dało się to zmienić w YaST.

5. SuSE 9.1 Personal w wersji Download - o niebo lepiej wyglądające od wersji 9.0, niestety mniej funkcjonalne. Widać, że przygotowywali to distro w pośpiechu. Chyba przez przeoczenie podczas instalacji da się zrobić bezpłatny upgrade do wersji full wypas ;). Dodatkowo nie zadziały u mnie sterowniki do nVidii, a w wersji download nie było nawet na płycie Ľródeł do jądra, by je można było sobie samemu skompilować

6. Mandrake 9.2 - to było moje pierwsze distro. Chyba nie było w nim rewelacji, ale swoje zadanie spełniło - przekonało mnie do Linuksów i idei Open Source

7. Mandrake 10 Community - o niebo lepsze od wersji 9.2, ale jeszcze z błędami

8. Mandrake 10 Official - na tej dystrybucji siedzę najczęściej, bo używam jej do tego wszystkiego, do czego używałem Windows (obsługa multimediów, oglądanie fimów, słuchanie muzyki, gry itp). Idealna wersja na desktop, choć jeszcze trochę jest przy niej do zrobienia

9. Xandros Desktop 2.0 / Xandros Desktop 2.01 OCD - komercyjny Linux. Łatwo się w nim udostępnia i przegląda pliki w sieci lokalnej. W sumie nic wielkiego, bo jak się trochę pokrwawi nad Sambą, to podobny efekt osiągnie się też w innych distrach. Wersja OCD, czyli niekomercyjny download do prywatnego użytku jest nawet lepszy od wersji płatnej, b ma wszystko to samo + pełną obsługę NTFS. Poza tym to klon Debiana, wiec obsługuje się go paczkami "deb".

10. Mandrake Move - liveCD Mandrake, niestety bez rewelacji. Muli dużo bardziej niż inne liveCD, mało aplikacji.

11. Knoppix 3.3 / 3.4 - król wszystkich dystrybucji typu liveCD. Bezbłędna obsługa sprzętu, dobry do wszelkich testów. Latwy do zainstalowania na twardym dysku. Obsługa pakietów jak w Debianie. Wesja 3.3 była bardziej funkcjonalna, chociaz ogólnie chyba wersja 3.4 jest lepsza

12. Linux EDU-CD - polski odpowiednik Knoppiksa tworzony przez nauczycieli. Duzó przydatnego oprogramowania. Zalety takie jame jak w Knoppiksie

13. Gnoppix - odpowiednik Knoppiksa, tyle ze z obsługą GNOME. Mnie się podoba, choć brak w nim obsługi języka polskiego. Pewnie niedoróbki jak np. OpenOffice, który zamiast się uruchamiać do działania, uruchamia instalator.

14. Red Hat 9 / Fedora Core 1 - mieszane odczucia. Niby wszystko ok, ale np. traciły obsługę sieci. Podobne do Mandrake, choć wolę Mandrake.

15. Aurox 9.2 - cóż, jedyny linuks, który zwiesił mi się razem z aplikacją. Wstyd. Twórcy i tak wszystko wzięli z Red Hata, wieć nie ma za co ich chwalić.

16. OWL 1.1 (Openwall Linux) - jedyny linuks, jakiego nie udało mi się postawić. Okazał się za trudny jak na moje umiejętności. Może kiedyś mi się uda, I hope...

Wcześniej czy póĽniej - there can be only one, heh - wiec zostanie Slackware

ODPOWIEDZ