Czy linux to dobry system?

Tu dyskutujemy o wyższości Slackware nad innymi dystrybucjami ;-)

Moderatorzy: Moderatorzy, Administratorzy

Awatar użytkownika
Marc
Użytkownik
Posty: 40
Rejestracja: 2006-01-09, 16:33

Re: Czy linux to dobry system?

Post autor: Marc »

Już któryś raz piszesz o edycji plików. FreeBSD nie miałem okazji poznać, ale rozumiem, że tam pliki edytują się same? Zwłaszcza te na serwerze?
Mam na mysli uklad i rozplanowanie plikow konfiguracyjnych, oraz ich ilosc. Calosc jest po prostu sensowna i brakuje tu bezcelowego rozrzucania configow po calym drzewie.
Etc to etc i nikt z tym nie dyskutuje.
Użytkowników Linuksa raczej to nie pocieszy, gdyż GAG pomimo swojej uniwersalności jest dość mocno ograniczony.
Owszem, ale mowilismy o BSD, prawda? [choc wiem, ze temat dotyczy glownie Linuxa, ale zeszlo na BSD ...] a z tym GAG radzi sobie wysmienicie. Co do obslugi Linuxa - niestety, zdaje sobie z tego sprawe. Wina za to nalezy jednak obarczac fakt, ze - ostatnimi czasy - mozna zobserwowac "boom" na Reisera ... [tak, z uwagi na jego szybkosc etc] Ja uzywalem ext3 i bylo ok.
Hmmm... Twórcy OpenBSD gorąco zniechęcają ludzi do rekompilacji kernela. Cóż, musiałem się z tego wyłamać żeby postawić Sagema z neostrady... Tak swoją drogą - jak bardzo system Ci przyspieszył? Pytam z ciekawości.
Coz ... nie bede sie wypowiadal na temat Neo i prob jej odpalenia pod wszystkim, co tylko startuje ... to mania polakow, wynikajaca z faktu, iz nie posiadamy dobrego i taniego dostepu do internetu. Jestesmy skazani na Neo, wiec hackujemy, kombinujemy jak tu zmusic modemik ADSL do pracy ... ;)
Co do jadra - waga jadra w moim systemie zmniejszyla sie z 9,6 MB do 3,6 MB. System startuje jakies 30 s, co i tak jest dobrym wynikiem wziawszy pod uwage fakt, ze postawilem go na starej maszynie z procesorem 733 MHz i 256 MB pamieci RAM. Natomiast szybkosc dzialania jest wieksza, choc nie zwiekszyla sie jakos drastycznie. Niemniej dla mnie jest ona odczuwalna i pozwala na w miare komfortowa prace.
Instalacji owszem, ale upgrade to prawdziwa katorga
Hm u mnie nie bylo problemow.
Powinieneś się w takim razie zainteresować systemem Plan 9
Mialem przyjemnosc. System Bell Labs, AT&T.
Ha czyli podsumowując to co powiedział Marc to wsytarczy wybrać Gentoo i będzie się mieć to samo (szczególnie "porty" które widać są nieporozumieniem tam a w Gentoo są wygodnie rozwiązane) i dodatkowo wsparcie dla nowego sprzętu . Do tego Gentoo ma profil, w którym korzysta z jądra FreeBSD .
Niestety nie mialem jeszcze okazji do przetestowania tej osobliwej hybrydy Gentoo/FreeBSD.
Jednak samo Gentoo nie wywarlo na mnie zbyt duzego wrazenia. Nie mam zamiaru spedzic calego zycia na kompilowaniu kazdego drobnego komponentu bedacego czescia systemu tylko po to, aby uzyskac troche wieksza wydajnosc i szybkosc dzialania [0,5%?].
Co użytkownik, to inny system różniący się konfiguracją oraz uruchomionymi usługami.
Zgadzam sie z Toba, dlatego mowilem o ogolnym odczuciu, jakie towarzyszy dzialaniu na *BSDkach. Mozna powedziec, ze to moja subiektywna opinia.
System portów jest do dupy. To znaczy sam pomysł jest świetny, ale jego wykonanie to nieporozumienie z powodu kosmicznych zależności.
Szczerze? nigdy nie mialem problemow z zaleznosciami. O, przepraszam ... raz jedyny.
Natomiast w systemach typu Red Hat itp "dependency hell" to codziennosc ;)
Slack jest bardzo pozytywnym systemem, jednak nie ma sensu porownywac Slacka z *BSD.
W koncu mowimy o automatycznym rozwiazywaniu zaleznosci.
Co by nie byle, tego posta pisze z FreeBSD - <b>nie mojego, bo nadal mam wstret!</b>
...
ASUS P5GDC-V Deluxe + P4 3GHz HT Prescott + Seagate ST3120026AS = tajwanski tani komponent?
High-end, low-end; popularny sprzet, sprzet, ktory nie jest popularny - tak to wyglada.
Sorry za offtopic, ale od dłuższego czasu mam wrażenie, że większość użytkowników FreeBSD za punkt honoru uważa mieszanie z błotem Linuksa. Nie wiem czy to wynika z zazdrości o mniejszą popularność? Przecież każdy system ma swoje wady i dyskusje o wyższości jednych nad drugimi są bez sensu.
Nikt nie miesza niczego z blotem. Przedstawilem jedynie fakty, zapytany o system BSD.
Nigdy tez nie twierdzilem, ze Linux nie nadaje sie do niczego.
Mimo to, po przeczytaniu Waszych postów postanowiłem osobiście potestować jakiegoś BSD w wolnej chwili.
I wlasnie rzecz w tym, aby przekonac sie samemu i wyrobic sobie wlasne zdanie - wybrac to, co w/g uzytkownika jest lepsze.
Marc, mi chodzilo tylko o to, ze jak zaczalem testowac FreeBSD (testowalem tylko w trybie tekstowym), to prawie nie dostrzeglem roznicy miedzy Linuksem i *BSD. Roznice sa tak subtelne, ze sporo osob uwaza FreeBSD za dystrybucje Linuksa, a ja sie temu nawet nie dziwie...


Czy roznica w nazewnictwie partycji i dyskow jest roznica subtelna? gdyby tak bylo, to uzytkownicy Linuxa korzystajacy z BSD nie dostrzegaliby jej wcale.

Kod: Zaznacz cały

/dev/hda1 = /dev/ad0s1 [a] 
Co do ilosci dystrybucji, to zauwaz, ze dystrybucji *BSD tez zaczyna byc corz wiecej, wiec wnioskuje na tej podstawie, ze za kilka lat moze ich byc tyle co linuksowych. Na marginesie, rowniez uwazam, ze dystrybucji Linuksa jest za duzo, ale prawda jest taka, ze zaawansowani uzytkownicy i tak uzywaja tylko kilku tych samych (Slackware, Debian, Gentoo, LFS) a nie-zaawansowani rowniez kilku (Fedora, Mandriva, SUSE). Reszta dystrybucji naturalna koleja rzeczy skazana jest albo na zaglade, albo na mala popularnosc.
Zauwazylem jedynie, iz powstaje wiele "graficznych nakladek" na juz istniejaca baze systemowa [PC-BSD, DesktopBSD bazujace na FreeBSD] i nowe LiveCD [FreeSBIE, Frenzy, RoFreeSBIE, NewBIE bazujace na NetBSD], jednak nie dostrzegam systemow, ktore mozna zaklasyfikowac do tej samej grupy, co Free, Net i OpenBSD.
Ach, jeszcze jedno ... kolejnym nieporozumieniem jest okreslanie systemow BSD mianem "Dystrybucji". BSD to nie dystrybucja, lecz pelnowartosciowy system tworzacy zwarta calosc.
To tak gwoli scislosci.
Ostatnio zmieniony 2006-07-30, 23:59 przez Marc, łącznie zmieniany 4 razy.
Cynique

Awatar użytkownika
Ciuciu
Administrator
Posty: 921
Rejestracja: 2004-05-26, 21:01
Lokalizacja: 3C17y
Kontakt:

Re: Czy linux to dobry system?

Post autor: Ciuciu »

OT:
Wiecie.. bo to działa tak, że każdy od systemu wymaga ciut innych rzeczy. Oto kilka przykłądów:

- Gry - mają działać..wszystkie te supernowoczesne i nudne gry nie niosące nic innego poza grafiką. Tutaj oczywiście bez problemu wskazać możemy na Windowsa :)
- Stabilność - niezachwiana praca systemu przez długie okresy czasu - tutaj nie da się wskazać żadnego systemu. wszystko zależy od konifguracji i sprzętu, dywagacje są jałowe
- Superhipermegabezpieczeństwo - j/w. nawet windowsa da się zabezpieczyć całkowicei przed wirusami przecinając wtyczkę zasilającą, tylko czy to o to chodzi? Ekstremalne przypadki paranoików akceputją fakt każdorazowego wpisywania hasła przy ruchu myszką :>
- Interfejs/łatwość obsługi/wygląd - Tu pewnie najlepszy będzie MacOs. Chyba że kogoś irytuje jeden przycisk myszki :)
- możliwośc dostosowania do własnych potrzeb/konfigurowalność - tego windows nie ma
- skalowalność/możliwośc uruchomienia na każdej platformie sprzętowej/dobra obsługa sprzętu etc...

Wymieniać można długo, to są najważniejsze podpunkty.. każdy z was oczekuje od systemu czegośc innego.. w/w cechy mają dla niego inną wartość.

Więc zanim zaczniecie porównywać systemy, zastanówcie się czy postawiły one ten sam nacisk na porównywane elementy
[color=#888888][i][size=75]Whatever walks in my heart
Will walk alone...[/size][/i][/color]

Awatar użytkownika
dedido
Użytkownik
Posty: 387
Rejestracja: 2005-05-21, 12:49
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Czy linux to dobry system?

Post autor: dedido »

Marc pisze:Nie mam zamiaru spedzic calego zycia na kompilowaniu kazdego drobnego komponentu bedacego czescia systemu tylko po to, aby uzyskac troche wieksza wydajnosc i szybkosc dzialania [0,5%?].
Ja właśnie z tego powodu nie spróbuję BSD (wnioskując z tego co mówiłeś o FreeBSD - porty itp). Ponieważ w Gentoo nikomu nie chodzi o szybkość. Chodzi o wygodę, porządek i "myślenie" w na każdym kroku działania systemu (zarządzanie instalacją oprogramowania, skrypty startowe itp).
I na razie to ty nam udowadniasz że FreeBSD ma jakieś (niewiarygodne?) przyspieszenie, czego nie jesteś w stanie udowodnić. Gdzie więc ta konsekwencja w nie-gonieniu-cyferek?
Jedyne co można stwierdzić, to to, że rodzina BSD jeszcze nie nadaje się na desktop (nieważne czy jest to jej celem) a większość (nowych) dystrybucji opartych o jądro Linuksa tak :].
[size=75]Dzisiaj życie to nie sen
Jednak trzeba bawić się
No bo co innego pozostaje
W takim chorym kraju ... [/size]

Awatar użytkownika
difrost
Moderator
Posty: 2802
Rejestracja: 2006-03-11, 12:31
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Czy linux to dobry system?

Post autor: difrost »

Dyskusja zaczyna troche przypominac spor o to, ktora kapela jest lepsze. Ktos moze uwielbiac np. Dezertera, ktos inny Dillinger Escape Plan albo Mandaryne.
Marc pisze: Mam na mysli uklad i rozplanowanie plikow konfiguracyjnych, oraz ich ilosc. Calosc jest po prostu sensowna i brakuje tu bezcelowego rozrzucania configow po calym drzewie.
Etc to etc i nikt z tym nie dyskutuje.

Kod: Zaznacz cały

./configure --prefix=/usr --sysconfdir=/etc
No i mamy wszystkie pliki konfiguracyjne w /etc.
Marc pisze: Owszem, ale mowilismy o BSD, prawda? [choc wiem, ze temat dotyczy glownie Linuxa, ale zeszlo na BSD ...] a z tym GAG radzi sobie wysmienicie. Co do obslugi Linuxa - niestety, zdaje sobie z tego sprawe. Wina za to nalezy jednak obarczac fakt, ze - ostatnimi czasy - mozna zobserwowac "boom" na Reisera ... [tak, z uwagi na jego szybkosc etc] Ja uzywalem ext3 i bylo ok.
No wlasnie nie wiem dlaczego jest taki boom na Reisera, zwlaszcza, ze nie jest to najlepszy fs. A jak wyglada w *BSDach XFS?
Marc pisze: Co do jadra - waga jadra w moim systemie zmniejszyla sie z 9,6 MB do 3,6 MB. System startuje jakies 30 s, co i tak jest dobrym wynikiem wziawszy pod uwage fakt, ze postawilem go na starej maszynie z procesorem 733 MHz i 256 MB pamieci RAM. Natomiast szybkosc dzialania jest wieksza, choc nie zwiekszyla sie jakos drastycznie. Niemniej dla mnie jest ona odczuwalna i pozwala na w miare komfortowa prace.
Na jednym z moich kompow (PII 600MHz, 256 MB) system wstaje w czasie <30s wlaczajac w to odpalenie wszsytkich daemonow, etc., a jadro zajmuje ~ 800KB.
Marc pisze: Nie mam zamiaru spedzic calego zycia na kompilowaniu kazdego drobnego komponentu bedacego czescia systemu tylko po to, aby uzyskac troche wieksza wydajnosc i szybkosc dzialania [0,5%?].
Mam caly system przekompilowany pod prescott i roznica jest mocno doczowalna, ale tez nie jest dramatycznie duza - max 30%.

Jesli porownujemy jadra, to Coverity dostarcza pewnych uzytecznych informacji, ktore mozna zinterpretowac. Moim zdaniem skan kodu jadra Linuksa, NetBSD i FreeBSD wskazuja inplus na ten pierwszy.
[url=http://bdtk.sourceforge.net][img]http://pin.if.uz.zgora.pl/~beton/bdt-ready.png[/img][/url] #337142
--------------------------------------------
"I had a letter in the post today. It said 'Gas Bill'. It sounds a tempting offer." -- Alan Cox
"Users have been trained that when a computer bluescreens and losing all of their data, it's either (a) just the way things are, or (b) it's microsoft's fault." -- Theodore Tso

Awatar użytkownika
guitarrizer
Użytkownik
Posty: 349
Rejestracja: 2004-06-12, 14:23
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: Czy linux to dobry system?

Post autor: guitarrizer »

Marc pisze: a) [...]ostatnimi czasy - mozna zobserwowac "boom" na Reisera ... [tak, z uwagi na jego szybkosc etc] [...]

b) [...] System startuje jakies 30 s [...].

c) [...] Czy roznica w nazewnictwie partycji i dyskow jest roznica subtelna? gdyby tak bylo, to uzytkownicy Linuxa korzystajacy z BSD nie dostrzegaliby jej wcale.

d) [...] kolejnym nieporozumieniem jest okreslanie systemow BSD mianem "Dystrybucji". BSD to nie dystrybucja, lecz pelnowartosciowy system tworzacy zwarta calosc.
To tak gwoli scislosci.
a) Uzywam ReiserFS od prawie 3 lat, chyba nieco dluzej niz czas trwania tego "boomu" ;) Nie zastanawialem sie nad tym zbyt wiele, ale na Slacku chyba dlatego, ze byl domyslnie proponowanym systemem plikow dla instalacji Slackware 9.1 i tak juz mi zostalo. Nie mialem jak dotad zadnych problemow z tym systemem plikow. ReiserFS w wersji 4 nie testowalem jeszcze, bo z tego co wiem wciaz nie jest on w 100% "stable".

b) Czas startu systemu jest tak naprawde nieistotny.. no chyba ze co chwile musimy system restartowac ;)

c) Owszem, uwazam, ze to jest bardzo subtelna roznica. Przyklad na roznice niesubtelna bylby wtedy, gdybym na kazdym systemie musial w trybie tekstowym tworzyc nowy katalog inna komenda niz "mkdir" ;) Stad tez moj wielki szacunek do standardu POSIX...

d) Rozpedzilem sie z tymi "dystrybucjami"... ale dla mnie nawet Windows XP Home Edition i Windows XP Professional Corporate Edition, podobnie jak XP z SP2 i bez SP2 to sa rozne "dystrybucje" MS Windows ;)

pzdr
Ostatnio zmieniony 2006-07-31, 15:43 przez guitarrizer, łącznie zmieniany 1 raz.
Linux Registered User #350196

Obrazek

ODPOWIEDZ