Wieszajacy sie komputer

Wszystko o czym chcecie dyskutować a tyczy się choć trochę Slackware Linux i nie tylko!

Moderatorzy: Moderatorzy, Administratorzy

RockFord
Użytkownik
Posty: 47
Rejestracja: 2006-06-30, 08:05

Re: Wieszajacy sie komputer

Post autor: RockFord »

narazie programem. zaraz podepnę miernik, wtyczka od sata wygląda dobrze bo tam jest prawie cały garnitur napięć (3.3v, 5v, 12v), mam nadzieję że coś się uda ustalić.

israel
Użytkownik
Posty: 471
Rejestracja: 2005-03-11, 19:34

Re: Wieszajacy sie komputer

Post autor: israel »

Witam,
wlasnie stalem sie szczesliwym posiadaczem zasilacza Chieftec (450W). Faktycznie ze dwa razy ciezszy od starego. Rozebralem ten stary - troche sie zaczely otwierac kondensatory i plytka jest przyrumieniona w niektorych miejscach ;) - jednym slowem zaraz zrobi 'wypad' do kosza :)

Tylko bede musial wywiercic teraz otwor w obudowie i jakis wentylator wsadzic - ten nowy zasilacz ma went. 12 cm i teraz wyszlo tak ze wyciaga cieple powietrze z zasilacza i przekazuje je od razu na radiator z procesora ;)

pozdrawiam
[url=http://userbars.org][img]http://img131.imageshack.us/img131/1820/jewishcopymb1.gif[/img][/url]
[url=http://userbars.org][img]http://img239.imageshack.us/img239/9184/polandbar2bj9.gif[/img][/url]

Awatar użytkownika
Ciuciu
Administrator
Posty: 921
Rejestracja: 2004-05-26, 21:01
Lokalizacja: 3C17y
Kontakt:

Re: Wieszajacy sie komputer

Post autor: Ciuciu »

Zasilacz który dymi i skwierczy to dobry zasilacz..
Jak wspomniał tomek-o - najgorsze to te co palą płyty i działają dalej..

ot panie.. płyta się spaliła.. trza nową.. i będzie dobrze..
... do natępnego skoku napięcia
[color=#888888][i][size=75]Whatever walks in my heart
Will walk alone...[/size][/i][/color]

Awatar użytkownika
kazalot
Użytkownik
Posty: 1259
Rejestracja: 2006-04-05, 10:48

Re: Wieszajacy sie komputer

Post autor: kazalot »

nie zrozumielismy sie:) o dymieniu i skwierczeniu mowilem w innym kontekscie, poprostu problem z zasilaczem szybko sam sie diagnozuje poprzez dymienie i skwierczenie zasilacza czy innych podzespolow komputera;), dlatego nie jest on odpowiedzialny za 90% przypadkow niestabilnosci komputera bo zazwyczaj taki stan trwa krotko i do tego wcale nie jest tak czesto spotykany;)
spojzmy prawdzie w oczy piszecie o tym jakby conajmniej co tydzien sie wam palily zasilacze;)gdyby tak bylo to serwisy niec by nie robily tylko w 9 przypadkach na 10 wymienialy zasilacz a przy 10 mowily ze sie na tym nie znaja;)
ja bym sie raczej sklanial do ok 10% czyli 1 na 10 przypadkow to problem z zasilaczem, jak sie wezmie juz ten 10% przypadek pod lupe i zastanowi ile % zasilaczy padlo przez awarie sieci elektrycznej czy wyladowania atmosferyczne , ile dlatego ze jakies owady wlazly do srodka, ile padlo w skutek awari innego podzespolu komputera...to dojdziemy do wniosku ze zasilacze maja taka sama awaryjnosc jak kazda inna czesc komputera;)

tak samo jak wadliwy zasilacz palacy plyty glowne jest calkiem realny tak i wadliwa plyta glowna palaca zasilacze;)

oczywiscie dostrzegam zalety uzywania drogiego i markowego sprzetu(np szpan;)) ale nalezy tez pamietac ze nawet jak sie zaplaci te 250zl czy 400zl za zasilacz, to wcale nie ma sie zadnej gwarancji ze podczas burzy komputer sie nie spali, a nawet powiem wiecej nie sadze zeby byly na to wieksze szanse niz przy uzywaniu zasilaczy za 40zl,moim zdaniem trzeba sie liczyc z tym ze komputer to uzadzenie awaryjne i dlatego nie ma co kupowac go na wyrost, zamiast wydac 4000zl mozna wydac 2000 i jak sie spali to nie bedzie zal 4000 no i pozatym ma sie w kieszeni 2000 na zakup zamiennika;)a jezeli nie spali sie przez powiedzmy 2-3 lata jak juz bedzie starszy kupic za 2000 nowy a stary jeszcze mozna wykorzystac;)
nie sugeruje zadnego rozwiazania a tylko podaje inna mozliwosc i zwracam uwage ze nalezy sie zastanowic czy pchac kilkaset zl do starego pudla czy odlozyc na nowe;)


ps 1000zl to mniejwiecej minimum na nowy komputer nie nalezy liczyc ze sie to jeszcze da podzielic na 2 ;)ale jak ktos kupuje za 1000zl to napewno nawet nie mysli o zasilaczu za 400;)

israel
Użytkownik
Posty: 471
Rejestracja: 2005-03-11, 19:34

Re: Wieszajacy sie komputer

Post autor: israel »

kazalot pisze:nalezy tez pamietac ze nawet jak sie zaplaci te 250zl czy 400zl za zasilacz, to wcale nie ma sie zadnej gwarancji ze podczas burzy komputer sie nie spali
ja mam taka gwarancje - jak jest burza wylaczam z pradu kompa ;)
[url=http://userbars.org][img]http://img131.imageshack.us/img131/1820/jewishcopymb1.gif[/img][/url]
[url=http://userbars.org][img]http://img239.imageshack.us/img239/9184/polandbar2bj9.gif[/img][/url]

tomek-o
Użytkownik
Posty: 84
Rejestracja: 2006-05-24, 10:51

Re: Wieszajacy sie komputer

Post autor: tomek-o »

kazalot pisze:tak samo jak wadliwy zasilacz palacy plyty glowne jest calkiem realny tak i wadliwa plyta glowna palaca zasilacze;)
Nie. Płyta główna może spalić każdy kiepski zasilacz. Ale nie uda jej się to z żadnym przyzwoitym. Płyta główna nie może zrobić nic gorszego zasilaczowi niż pobrać prąd zwarciowy. Ale dobre zasilacze mają zabezpieczenia przeciwzwarciowe, więc nic im nie grozi.
kazalot pisze:ale jak ktos kupuje za 1000zl to napewno nawet nie mysli o zasilaczu za 400;)
W miarę dobry zasilacz kosztuje ok. 100zł. Kiepski zasilacz - 50zł. Różnica to około 1/40 ceny przeciętnego nowego komputera, może nawet nieco mniej. Czy warto oszczędzać i ryzykować? Moim zdaniem nie.
kazalot pisze:poprostu problem z zasilaczem szybko sam sie diagnozuje poprzez dymienie i skwierczenie zasilacza czy innych podzespolow komputera
Poważnie się mylisz. Nic nie musi dymić, nic nie musi skwierczeć. Podłącz żarówkę na 3V do 12V. Błyśnie i się przepali. Żadnego dymu, nic. To samo będzie z elektroniką - impuls niezbyt wielkiej długości i o niezbyt wielkim napięciu nie spowoduje żadnych widowiskowych efektów.

Awatar użytkownika
kazalot
Użytkownik
Posty: 1259
Rejestracja: 2006-04-05, 10:48

Re: Wieszajacy sie komputer

Post autor: kazalot »

tomek-o

czepiasz sie nieistotnych szczegolow mojej wypowiedzi i udajesz ze nie rozumiesz jaki problem poruszam (i jeszcze probujesz sie klocic przyjmujac moje stanowisko;))

napisalem ze taki zasilacz jest realny i taka plyta jest realna i to jest prawda.
to, ze moze byc taki zasilacz, ktory nie da sie spalic plycie glownej tez jest prawda, ale nie widze zwiazku i na pewno istnienie takiego zasilacza nie wyklucza istnienia takiego, o jakim ja wspomnialem;) wiec nie mozesz uzyc tego argumentu do obalenia mojej tezy, bo on w zaden sposob nie dowodzi, ze jest inaczej niz mowie;)

dla twojego spokoju zmodyfikujmy moje zdanie;) tak jak moze istniec zasilacz ktory spali karte graficzna tak moze i plyta glowna ktora to zrobi,
i nie bron tego zasilacza bo to ja to robie;) probujac zwrocic uwage, ze nie tylko zasilacz moze nawalic. Jak chcesz mozesz przyjac stanowisko w opozycji - czyli ze ja mowie nie prawde, bo istnieje taka karta graficzna, ktora nie da sie spalic(co i tak nie dowodzi ze nie istnieje taka ktora sie da;)), i dobrze ja nie zaneguje tego, bo z teoretycznego punktu widzenia jest to prawda, ale teoria niestety mija sie z praktyka, i za zadne zabezpiecznie ani ja ani producent nie dal by sobie glowy uciac moge cie zapewnic;), jesli nie miales jeszcze okazji sie o tym przekonac to mozna ci tylko zazdroscic;)

zeby jeszcze raz wyjasnic moje stanowisko po raz kolejny powtarzam - nie zgadzam sie z opinia ze 9/10 przypadkow niestabilnej pracy komputera spowodowane jest przez zasilacz i tu mozesz ze mna polemizowac jesli masz odmienne zdanie na ten temat.

do 100zl to mozesz kupic mercury ew modecoma (mowa o 450W) zasilacz w granicach ok 100zl jest jeszcze i w mojej opini rozsadnym wyborem (sam takiego uzywam) ale tak jak napisalem warto sie zastanowic czy kupowac zasilacz za ponad 3x wieksza kwote, stad nie wiem zupelnie do czego ten twoj komentarz, ale ciesze sie ze popierasz moje zdanie na ten temat ze tani zasilacz nie koniecznie musi byc zly.

"dymienie i skwierczenie" to rodzaj przenosni oznaczajacej poprostu spalenie;),ale nawet przyjmujac to doslownie, znowu twoj argument nie jest wystarczajacy. To, ze moze sie zdarzyc, ze nie bedzie to spektakularne zjawisko nie oznacza ze spektakularnym byc nie moze, wiec prosze nie pisz ze sie myle kiedy nie masz na to zadnego dowodu;) swoja droga mialem takich przypadkow (spalenia elementow komputera) troche i zadnego w ktorym spalenie nie bylo by wizualnie zauwazalne, bo nawet jak leca tranzystory to najpierw jest zwykle taka temperatura ze plytka sie rumieni i luty robia sie brazowe, i przy tej temperaturze juz mozna tez cos wyczuc ze sie palilo (chyba ze sie ma katar;)
ale nie mowie ze takowe spalenie(nie spektakularne;)) nie jest mozliwe(teoretycznie jest;))


israel
to nie zapomnij tez jesli np kozystasz z modemu odlaczyc go od lini telefonicznej bo mi tak juz jeden polecial i jak wylaczasz komputer zatykaj otwory w zasilaczu zeby ci nic nie wlazlo bo i z takim przypadkie m sie spotkalem;) pozatym burza nie musi byc wcale u ciebie moze byc kilka km dalej wiec badz czujny;)

Awatar użytkownika
kazalot
Użytkownik
Posty: 1259
Rejestracja: 2006-04-05, 10:48

Re: Wieszajacy sie komputer

Post autor: kazalot »

dzis w koncu serwerek doprosil sie o chwile uwagi;)padlo na zasilacz bo troche halasowal a ten sprzet stoi w pokoju w roli routera, glowna idea bylo rozebranie i przesmarowanie wiatraka oraz przelutowanie go na 5v (radze nie robic tego samemu jesli nie wie sie co sie robi) ale przy okazji oczywiscie wyczyscilem caly zasilacz. mialem przy sobie aparat (zorka 5;)) i zrobilem kilka zdjec bo mysle ze nie kazdy zaglada do zasilacza, a jak zobaczy w jakich warunkach pracuje to biedne urzadzonko to moze zrozumie ze nie zartowalem z tym ze trzeba uwazac zeby tam nic nie wlazlo;)
oto z przed zabiegu foto :
http://blabla12.webpark.pl/0004m.jpeg
zyjatek nie bylo najprawdopodobniej dlatego ze komputer chodzi 24/7 ale i tak widac ze w takich warunkach nawet najlepsza elektronika ma prawo odmowic dalszej wspolpracy

i po sprawie;) :
http://blabla12.webpark.pl/0006m.jpeg
nie da sie stwierdzic ze komputer jest wlaczony tak cicho chodzi;)niestety musze jeszcze wymyslic sposob na usypianie dysku bo cos go budzi (podejzewam ze syslog ale jeszcze nie mialem czasu tego zbadac)i wymiana procesora z amd na intel dzieki czemu zostawie tylko radiator na procesorze
Ostatnio zmieniony 2006-08-02, 22:58 przez kazalot, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
xil
Moderator
Posty: 861
Rejestracja: 2004-06-20, 22:20
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: Wieszajacy sie komputer

Post autor: xil »

kazalot, nasmaruj wentyla w zasilaczu olejem do panewek, lub hipolem (do skrzynek biegow samochodow) - jeszcze cichszy bedzie..

Awatar użytkownika
kazalot
Użytkownik
Posty: 1259
Rejestracja: 2006-04-05, 10:48

Re: Wieszajacy sie komputer

Post autor: kazalot »

uzylem wd40, mozna by polemizowac czy to dobry wybor bo jest bardzo rzadki teoretycznie lepsze by bylo cos co od razu nie wyplynie z wentylatora;)ale sprawdzilem juz to na wielu wiatrakach i nadaje sie;) tam w sumie jest tak malo luzu ze i tak nie bylo by jak nasmarowac czyms gestszym, cichszy juz byc nie moze bo go nie slychac, nawet sam sie nabralem po pierwszym wlaczeniu myslalem ze zle go przylutowalem musialem naocznie stwierdzic ze pracuje;)

ps
czy na sciaganie tej gumowej(czy z czego ona tam jest;)) zaslepki (pod nalepka) ktora utrzymuje wiatrak w jednym kawalku masz jakis inteligentny sposob?bo ja podwazam na sile ale to jest raczej meczacy sposob

Awatar użytkownika
xil
Moderator
Posty: 861
Rejestracja: 2004-06-20, 22:20
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: Wieszajacy sie komputer

Post autor: xil »

wd40 ma tendencje do smarowania cienkich powierzchni - z mojego doswiadczenia wynika, ze lepiej walnac grubszy smar - jak olej do panwek (ok 1.40 w elektronicznym) czy wlasnie hipol - wd40 doskonaly do potencjometrow, zabezpieczania rdzy w samochodach (serio) itd, ale do wentyla wlej cos, co nie wyparuje i bedzie tam dluzej
podwazanie tej gumki to niestety najlepszy pomysl - po wlaniu oleju zakryj gumka i zalep tasma jakas, imho nalezy uwazac, zeby nie wyplynal olej, bo pozniej smieci sie dostana i zatrze sie wiatrak, najgorsze jest to, ze jak olej wyplynie wokolo to sie tasma zadna nie lepi, wiec trzeba uwazac

Awatar użytkownika
kazalot
Użytkownik
Posty: 1259
Rejestracja: 2006-04-05, 10:48

Re: Wieszajacy sie komputer

Post autor: kazalot »

nie no ja tez uwazam ze gestsze bylo by lepsze ale poprostu nie mialem nic innego pod reka a wd40 zawsze gdzies sie znajdzie, co do tasmy to ja najpierw sciagam ta nalepke a potem wd40 daje, jak skoncze wycieram dokladnie i oryginalna nalepka zalatwia sprawe;)

Awatar użytkownika
bojleros
Użytkownik
Posty: 785
Rejestracja: 2005-08-29, 11:12
Lokalizacja: z widokem na familoki :)
Kontakt:

Re: Wieszajacy sie komputer

Post autor: bojleros »

Ostateczność i tylko tymczasowa to olej kujawski ale to naprawde tymczasowe i spartańskie rozwiazanie jest bo olej spozywczy wraz z kurzem i zanieczyszczeniami tworzy pokost -> czysta postać zanieczyszczenia , stwarza opór zamiast smarować , działanie odwrotne do zamierzonego, gdzieś słyszałem ze pokos to składnik farb ;)

Jezeli spotkasz sie z wentylatorem nasmarowanym kujawskim to jedynie prawdziwy olej potrafi po tym posprzątać. Dodatkowo niektóre oleje zawierają detergenty i dzieki temu smarowanie nimi stków pozwala sie pozbyć rdzy i tlenków.

BTW kolega sobie kiedyś kujawskim klawiaturę nasmarował , ale to przypadek zabardzo akademicki żeby opisywać :P
Ostatnio zmieniony 2006-08-04, 12:17 przez bojleros, łącznie zmieniany 2 razy.

Pajaczek
Użytkownik
Posty: 1439
Rejestracja: 2006-08-03, 13:16
Lokalizacja: Winny Gród

Re: Wieszajacy sie komputer

Post autor: Pajaczek »

Bojleros:

Nie pokos (bo to ma zwiazek ze zniwami) tylko pokost. I faktyczne, jest wykozystywany do farb i np. hydrauliki (przy laczeniu rur - ale to stara technologia)... tak zeby tego juz zaden pierun nie ruszyl jak zaschnie. Ale czy spozywczak z kurzem w efekcie da pokost... moze jakis zastepczy klasy 'B'.

Btw. Ja osobiscie smaruje wiatraki towotem, pewnie zarzucicie ze mocno spartansko bo gesty, ale on wlasnie do lozysk slizgowych jest.

Edit: literowki mnie wykoncza (albo klawiatura mnie wykonczy, co lepiej).
Ostatnio zmieniony 2006-08-04, 12:00 przez Pajaczek, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
bojleros
Użytkownik
Posty: 785
Rejestracja: 2005-08-29, 11:12
Lokalizacja: z widokem na familoki :)
Kontakt:

Re: Wieszajacy sie komputer

Post autor: bojleros »

Pajaczek, Dzięki , faktycznie , niezauwazyłem <LOL>

Nawet jak zastępczy B-klasy to i tak jestgo miejsce nie jest na piaście wiatraczka.

Towot , nie wiem , ale jeszcze nie widziałem wentylatora komputerowego zeby bez niszczenia dało sie do jego łożyska dostać. Łożyska zabudowane po bokach z tego co wiem nie powinny być smarowane

ODPOWIEDZ