Najtrudniejsza rzecz w Linuxie

Wszystko o czym chcecie dyskutować a tyczy się choć trochę Slackware Linux i nie tylko!

Moderatorzy: Moderatorzy, Administratorzy

Awatar użytkownika
afromat
Użytkownik
Posty: 17
Rejestracja: 2004-12-14, 21:40
Lokalizacja: Wrocław/Koszalin

Re: Najtrudniejsza rzecz w Linuxie

Post autor: afromat »

Hmm, postawienie w końcu na slackware w pełni funkcjonalnej stacji roboczej - może nie najtrudniejsza, ale najbardziej pracochłonna

skygge
Użytkownik
Posty: 2
Rejestracja: 2007-12-11, 00:58
Kontakt:

Re: Najtrudniejsza rzecz w Linuxie

Post autor: skygge »

Jak dla mnie to wyrażenia regularne.
Szacun każdemu znawcy AWK ;)

Pozdro
Skygge
Slackware 12

miszmaniac
Moderator
Posty: 1510
Rejestracja: 2006-03-19, 12:00
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Najtrudniejsza rzecz w Linuxie

Post autor: miszmaniac »

Jak dla mnie to skonfigurowanie czegoś trudniejszego (włącznie z grzebaniem w sieci w poszukiwaniu rozwiązań itd..), a następnie powtórzenie tego samego za 2-3 miesiące :)

Np. postawienie w pełni działającego postfixa z ustawieniami odspamiania i odrzucania śmieci... robiłem to w zeszłym roku w pracy i poświęciłem na to mnóstwo czasu.
Podejrzewam, że teraz musiałbym szukać prawie tyle samo, bo już nic nie pamiętam:)
Pamiętaj,
Jeśli Twój problem został rozwiązany dopisz [b] [Rozw.] [/b]w tytule.
Projektowanie stron WWW: [url=http://www.miszewski.net.pl]www.miszewski.net.pl[/url]

Fbz
Użytkownik
Posty: 234
Rejestracja: 2005-04-14, 18:32
Lokalizacja: Poznań

Re: Najtrudniejsza rzecz w Linuxie

Post autor: Fbz »

najtrudniejsze jest odpedzenie sie od niezbyt przyjemnych pytan zadawanych przez poczatkujacych, takich jak: "gdzie tu jest panel sterowania" / "co jest tu najtrudniejsze" :]

ps. nie mam oczywiscie na mysli autora tematu:)
Ostatnio zmieniony 2008-02-15, 23:10 przez Fbz, łącznie zmieniany 1 raz.

Rulezik
Użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: 2006-10-19, 14:32
Lokalizacja: Wrocław

Re: Najtrudniejsza rzecz w Linuxie

Post autor: Rulezik »

A dla mnie dla odmiany problem stanowiła karta intela w laptopie toshiby na slackware. Nijak nie szło zainstalować serwera x od podstaw jak to zalecał intel. A żeby było śmieszniej to pod openSUSE poszła bez najmniejszego kombinowania :shock: No i nie zapomnę o stawianiu rutera dla neostrady na modemie sagem. Modem okazał się być modemem E4 (inny moduł dla jaja) czego oczywiście nie chciało mi się sprawdzić na samym początku. Serwer nie miał monitora i za krzdym razem jak kompilowałem jajo to się zastanawiałem czy pingwin wstanie. Wstawał :)

Skinx
Użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: 2008-05-09, 12:24

Re: Najtrudniejsza rzecz w Linuxie

Post autor: Skinx »

Zmuszenie do pracy mojej drukarki Canon i 350. Musialem uzyc zamknietych, komercyjnych sterownikow.

Awatar użytkownika
Flash
Użytkownik
Posty: 633
Rejestracja: 2004-11-09, 18:14
Lokalizacja: Myszkow
Kontakt:

Re: Najtrudniejsza rzecz w Linuxie

Post autor: Flash »

Oduczyć się przyzwyczajenia do WIndowsa :/

kremat0r
Użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: 2005-11-01, 19:00
Kontakt:

Re: Najtrudniejsza rzecz w Linuxie

Post autor: kremat0r »

Wytłumaczyć kumplom że "ten" Linuks nie jest taki straszny :)

Sajmon
Moderator
Posty: 1172
Rejestracja: 2004-05-22, 23:19
Lokalizacja: Graz
Kontakt:

Re: Najtrudniejsza rzecz w Linuxie

Post autor: Sajmon »

Rozstanie się z ulubioną dystrybucją na rzecz innej.

Elwis
Użytkownik
Posty: 5
Rejestracja: 2008-05-09, 15:22
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: Najtrudniejsza rzecz w Linuxie

Post autor: Elwis »

Najtrudniejsze w Linuksie jest to, że potem za cholerę nie będziesz mógł korzystać z "ulubionego systemu", to za wolno chodzi, to BSoD, cholery można dostać :]

Awatar użytkownika
Lizard
Moderator
Posty: 2605
Rejestracja: 2005-05-21, 15:48
Lokalizacja: miasto w mieście

Re: Najtrudniejsza rzecz w Linuxie

Post autor: Lizard »

2. Zapamietanie tego co się skonfigurowało kilka liat temu i nadal działa, a teraz trzeba to powtórzyć na innym sprzęcie.
Error 404 - footer not found

Awatar użytkownika
KLAPEK
Użytkownik
Posty: 840
Rejestracja: 2004-06-13, 21:00

Re: Najtrudniejsza rzecz w Linuxie

Post autor: KLAPEK »

Lizard pisze:2. Zapamietanie tego co się skonfigurowało kilka liat temu i nadal działa, a teraz trzeba to powtórzyć na innym sprzęcie.
Zgadzam się!
Dlatego ja dziś "boję się" postawić od nowa i w domu jadę na S9 z potrzebnymi aktualizacjami bo... wszystko mi działa i połowy rzeczy nie pamiętam jak robiłem, a nie chce mi się szukać ;p
Państwowa dziwka, flądra w jedwabiu i złocie. || Chcą za nią tren nieść, duszę włócząc w błocie. || Cyril Tourneur (1575-1625) ||
#318805 @ Slackware GNU/Linux

ODPOWIEDZ