o prawie autorskim itd..

Wszystko o czym chcecie dyskutować a tyczy się choć trochę Slackware Linux i nie tylko!

Moderatorzy: Moderatorzy, Administratorzy

Awatar użytkownika
darjerz
Użytkownik
Posty: 1052
Rejestracja: 2004-05-28, 18:26
Lokalizacja: Wrocław

Re: o prawie autorskim itd..

Post autor: darjerz »

Kod: Zaznacz cały

w mysl orzeczenia sadu najwyzszego w usa 
A g..o mnie obchodzi co sobie sąd w USA wymyśla.
Uważam,że nasze prawo jeszcze nie dorosło do takich cudów jak internet. Przykładowo czy można podpierać się w tym przypadku zamieszczenia programu i craka na sewerze tym artykułem?

Kod: Zaznacz cały

Art. 118 1 UOPIPP.
1. Kto wytwarza urządzenia lub ich komponenty przeznaczone do niedozwolonego
usuwania lub obchodzenia skutecznych technicznych zabezpieczeń przed odtwarzaniem,
przegrywaniem lub zwielokrotnianiem utworów lub przedmiotów praw
pokrewnych albo dokonuje obrotu takimi urządzeniami lub ich komponentami
albo reklamuje je w celu sprzedaży lub najmu, 
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności
do lat 3.
2. Kto posiada, przechowuje lub wykorzystuje urządzenia lub ich komponenty, o
których mowa w ust. 1,
podlega grzywnie,
- Hmm crak jest urządzeniem? komponentem? Ta konstrukcja nie dorasta do współczesnych czasów :D
Ewentualne naruszenie prawa to będzie tylko narażenia właściciela programu na ktory to dziala ten crak na straty ścigane na drodze postępowania cywilnego - i tu będzie problem w kwestii ustalenia wysokości poniesionych strat poprzez udostępnienie craka - czyli czego pozew ma dotyczyć.
A nawet udostępnianie za free nie narusza też kodeksu karnego bo:
Art. 278.
§ 1. Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Wiem wiem samo udostępnienie jest karane:
UOPIPP Art. 116.
1. Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy utwór w
wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram,
wideogram lub nadanie,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności
do lat 2 .
Ale jeżeli w warunkach licencji jest możliwość dalszego udostępnienia, to za przeproszenie program i crack na serwerze to moim zdaniem jest pełny legal !
No chyba, że z uwagi na późną porę zamieszałem i czysty populizm to jest :P
Nie ma rzeczy niemożliwych dla kogoś, kto nie musi ich zrobić sam.

Awatar użytkownika
kazalot
Użytkownik
Posty: 1259
Rejestracja: 2006-04-05, 10:48

Re: o prawie autorskim itd..

Post autor: kazalot »

miszmaniac pisze: tak, jakby powiedzieć, że wziąłem sobie z ulicy motocykl, bo jak wyrwałem z niego stacyjkę, i podłączyłem druty ze sobą, to zaczął jechać.
zupelnie nie rozumiem jaki zwiazek ma podeany przez ciebie przyklad,
sytuacja o ktorej rozmawiamy wyglada zupelnie inaczej

jestes posiadaczem (kupiles,wygrales...) samochodu, model ten jest w roznych wersjach z tym samym silnikiem, ty masz najtansza, ta najtansza ma ograniczona elektronicznie predkosc do 200km/h, wybierasz sie do niemiec i masz ochote pojechac 250km/h wiec usuwasz to ograniczenie(odblokowales zablokowana funkcje)

kupujesz auto benzynowe i przerabiasz na gaz (dodajesz funkcjonalnosc ktorej nie bylo)

dostales aparat jednorazowy kodaka, po czym jak skonczyla ci sie w nim klisza, rozdlubales obudowe i wsadziles nowa(usunales ogranieczenie czasowe)

i co to mialo by byc nie legalne?to jest dzialanie na szkode producenta/autora? to co moze trzeba wsadzic wszystkich co sobie auta na gaz przerobili?i wszystkich ktorzy dolewaja atrament do drukarki?:> no to jezeli takie mamy prawo to faktycznie nie wiele nam brakuje do ameryki, gdzie mozna pozwac boga na podstawie starego testamentu...

Awatar użytkownika
mina86
Moderator
Posty: 3314
Rejestracja: 2004-06-14, 21:58
Lokalizacja: Linux 4.x x86_64
Kontakt:

Re: o prawie autorskim itd..

Post autor: mina86 »

kazalot, tyle że producenci samochodów (jeszcze) nie wprowadzają takich licencji, jakie wprowadzają producenci oprogramowania. Gdy kupujesz samochód jest on Twoją własnością i możesz z nim robić co tylko chcesz. Programu natomiast nie kupujesz -- kupujesz jedynie licencje. To tak jakbyś kupił licencję na samochód i w tej licencji było napisane, że możesz jeździć nieszybciej niż 200 km/h -- jeżeli rozpędzisz się do większej prędkości (nie wnikam, czy aby to uczynić musiałeś łamać jakieś zabezpieczenia) łamiesz zasady licencji.
Zastrzegam sobie prawo nieanalizowania postów pisanych niepoprawną polszczyzną. :: Post generated automatically by A.I. system called “mina86” in response to the previous one. :: Tiny Applications

makron
Użytkownik
Posty: 151
Rejestracja: 2007-05-30, 21:28
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: o prawie autorskim itd..

Post autor: makron »

Czysto teoretyczne pytanie. Czyli posiadanie pirackiej kopii oprogramowania/filmu, lecz nie rozpowszechnianie ich i nie posiadanie z tego żadnych korzyści materialnych jest karane czy nie?
[quote]UNIX is basically a simple operating system, but you have to be a genius to understand the simplicity.[/quote]

Awatar użytkownika
kazalot
Użytkownik
Posty: 1259
Rejestracja: 2006-04-05, 10:48

Re: o prawie autorskim itd..

Post autor: kazalot »

mina86 pisze: w tej licencji było napisane, że możesz jeździć nieszybciej niż 200 km/h -- jeżeli rozpędzisz się do większej prędkości (nie wnikam, czy aby to uczynić musiałeś łamać jakieś zabezpieczenia) łamiesz zasady licencji.
zgadzam sie,pisalem o tym wczesniej ,ja tez mysle ze modyfikacja nie zmienia statusu prawnego programu, jezeli lamiesz licencje to program jest nielegalny nie wazne czy zmodyfikowany czy nie.

to co tu rozwazamy to dlaczego w momencie kiedy licencji nie lamiesz, crack mialby byc nielegalny?
i czy ew zakaz modyfikacji w licencji obowiazuje w polsce, bo zapis w kodeksie jest niejednoznaczny.
Ostatnio zmieniony 2008-01-08, 11:29 przez kazalot, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mina86
Moderator
Posty: 3314
Rejestracja: 2004-06-14, 21:58
Lokalizacja: Linux 4.x x86_64
Kontakt:

Re: o prawie autorskim itd..

Post autor: mina86 »

kazalot pisze:zgadzam sie,pisalem o tym wczesniej ,ja tez mysle ze modyfikacja nie zmienia statusu prawnego programu, jezeli lamiesz licencje to program jest nielegalny nie wazne czy zmodyfikowany czy nie.
Kwestia jest jeszcze taka, że licencja zazwyczaj nie pozwala Ci na modyfikowanie programu. Aczkolwiek
kazalot pisze:czy ew zakaz modyfikacji w licencji obowiazuje w polsce, bo zapis w kodeksie jest niejednoznaczny.
nie jestem w stanie określić.
kazalot pisze:dlaczego w momencie kiedy licencji nie lamiesz, crack mialby byc nielegalny?
Wydaje mi się, że prawodawcy chcieliby, żeby był (bo np. urządzenie do obchodzenia zabezpieczeń dekoderów telewizji cyfrowych są nielegalne z tego co mi wiadomo), jednak czy wg polskiego prawa tak jest jest oddzielną kwestią.

Jeszcze inną kwestią jest fakt, iż crack powstał (zazwyczaj) nielegalnie, w końcu autor cracka nie miał prawa do disamblowania czy modyfikowania programu (załóżmy narazię, że w istocie tak jest) i wówczas sam crack jako taki również byłby nielegalny.

Jednakowoż potrzebaby opinii jakiegoś doświadczonego prawnika, bo sami na pewno nic nie wymodzimy.
Zastrzegam sobie prawo nieanalizowania postów pisanych niepoprawną polszczyzną. :: Post generated automatically by A.I. system called “mina86” in response to the previous one. :: Tiny Applications

Awatar użytkownika
kazalot
Użytkownik
Posty: 1259
Rejestracja: 2006-04-05, 10:48

Re: o prawie autorskim itd..

Post autor: kazalot »

w końcu autor cracka nie miał prawa do disamblowania
kwestia disasemblacji jest jednoznacznie okreslona
Art. 75.2
Nie wymaga zezwolenia uprawnionego:
....
3)zwielokrotnianie kodu lub tlumaczenie jego formy w rozumieniu art. 74
ust. 4 pkt 1 i 2, jezeli jest to niezbedne do uzyskania informacji koniecznych
do osigniecia wspóldzialania niezalzenie stworzonego programu
komputerowego z innymi programami komputerowymi
....
Art. 76. Postanowienia umów sprzeczne z art. 75 ust. 2 i 3 s niewazne.
a takie cracki sa zwykle niezaleznymi programami a nie zmodyfikowanym programem

dozwolone jest tez "2) obserwowanie, badanie i testowanie funkcjonowania programu", obserwowanie latwo zinterpretowac, ale badanie i testowanie... jak dlamnie to jest przyzwolenie na modyfikacje.
Ostatnio zmieniony 2008-01-08, 11:53 przez kazalot, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mina86
Moderator
Posty: 3314
Rejestracja: 2004-06-14, 21:58
Lokalizacja: Linux 4.x x86_64
Kontakt:

Re: o prawie autorskim itd..

Post autor: mina86 »

"jezeli jest to niezbedne do uzyskania informacji koniecznych do osigniecia wspóldzialania niezalzenie stworzonego programu komputerowego z innymi programami komputerowymi" -- nie sądzę, aby pisanie cracków się do tego kwalifikowało.
kazalot pisze:ozwolone jest tez "2) obserwowanie, badanie i testowanie funkcjonowania programu", obserwowanie latwo zinterpretowac, ale badanie i testowanie... jak dlamnie to jest przyzwolenie na modyfikacje.
Szczerze wątpię. Badanie i testowanie, wg mnie, oznacza sprawdzanie co program robi przy konkretnych warunkach -- np. gdy poda mu się konkretne dane wejściowe albo, gdy uruchomi w konkretnym środowisku.
Zastrzegam sobie prawo nieanalizowania postów pisanych niepoprawną polszczyzną. :: Post generated automatically by A.I. system called “mina86” in response to the previous one. :: Tiny Applications

Awatar użytkownika
kazalot
Użytkownik
Posty: 1259
Rejestracja: 2006-04-05, 10:48

Re: o prawie autorskim itd..

Post autor: kazalot »

"jezeli jest to niezbedne do uzyskania informacji koniecznych do osigniecia wspóldzialania niezalzenie stworzonego programu komputerowego z innymi programami komputerowymi" --
nie sądzę, aby pisanie cracków się do tego kwalifikowało.
nie klsyfikujmy samego pojecia crack bo jest ono zbyt szerkie, jezeli juz na ten temat mowimy to mowmy o samej modyfikacji lub disasemblacji nie mieszajmy do tego pojecia crack.

pozatym podczas pisania cracka niczego sie nie disasembluje, sie to robi debugerem.
to co debuger nielegalnym narzedziem?mysle wlasnie ze odpluskwianie wejdzie w badanie i testowanie.

Awatar użytkownika
mina86
Moderator
Posty: 3314
Rejestracja: 2004-06-14, 21:58
Lokalizacja: Linux 4.x x86_64
Kontakt:

Re: o prawie autorskim itd..

Post autor: mina86 »

kazalot pisze:nie klsyfikujmy samego pojecia crack bo jest ono zbyt szerkie, jezeli juz na ten temat mowimy to mowmy o samej modyfikacji lub disasemblacji nie mieszajmy do tego pojecia crack.
Nie możemy rozpatrywać samej modyfikacji lub disasemblacji jako takiej, gdyż istotny jest cel wykonywania tych czynności. Właśnie dlatego rozpatrujemy pojęcia cracku, gdyż w nim określony jest cel modyfikacji.
kazalot pisze:pozatym podczas pisania cracka niczego sie nie disasembluje, sie to robi debugerem.
to co debuger nielegalnym narzedziem?
CEL!!! Istotny jest CEL! Czy samo disamblowanie jako takie jest legalne stwierdzić się raczej nie da (tzn. przynajmniej w myśl cytowanego przez Ciebie paragrafu).
Zastrzegam sobie prawo nieanalizowania postów pisanych niepoprawną polszczyzną. :: Post generated automatically by A.I. system called “mina86” in response to the previous one. :: Tiny Applications

Awatar użytkownika
kazalot
Użytkownik
Posty: 1259
Rejestracja: 2006-04-05, 10:48

Re: o prawie autorskim itd..

Post autor: kazalot »

Właśnie dlatego rozpatrujemy pojęcia cracku, gdyż w nim określony jest cel modyfikacji.
no wlasnie nie jest, bo celow moze byc wiele i nie da sie przewidziec do czego dana osoba cracka uzyje, jeden crack bedzie umozliwial posiadaczowi legalnej wersji programu uruchomienie programu na komputerze bez cd, a ten sam crack innemu moze ulatwic dostep do programu ktorego nie ma prawa uzywac.

sam crack moze tez byc zupelnie roznym typem programu, i moze rozne rzeczy robic, moze np usuwac reklame, lub inne irytujace wyskakujace okienka na zasadzie adblocka.
a jeszcze inny crack moze byc obrazem plyty cd, inny crack bedzie skryptem ktory np wykasuje intro(plik audiowizualny) z gry powodujac jej szybsze ladowanie.

dlatego mysle ze pojecie crack oznacza tak wiele roznych "tworow" (bo crack nie musi byc programem) ze nie ma sensu mowic o legalnosci cracka bo nie mozna go zdefiniowac, jedyne co mozna o nim powiedziec ze w jakis sposob wplywa on na dzialenie programu(nawet nie koniecznie go modyfikujac) ale tez nie jestem pewien czy takie stwierdzenie zawsze bedzie prawdziwe.

dlatego bardziej interesujacym problemem niz wymyslanie definicji i sposobow zastosowania cracka jest chyba to czy mozna program modyfikowac czy nie, zakladajac ze robimy to po to zeby program przystosowac do wspoldzialania z innym programem.

ja osobiscie uwazam ze ustawa powinna gwarantowac prawo do dekompilacji, powielania,modyfikowania,i uzywania programu w dowolny sposob, chroniac oczywiscie prawa autora do rozpowszechniania.

Awatar użytkownika
wojtekor
Użytkownik
Posty: 434
Rejestracja: 2007-08-24, 00:28
Lokalizacja: Edinburgh
Kontakt:

Re: o prawie autorskim itd..

Post autor: wojtekor »

kazalot, prawnikiem to Ty nie bedziesz
linux registered user # 447967
linux registered machine # 354787

Awatar użytkownika
kazalot
Użytkownik
Posty: 1259
Rejestracja: 2006-04-05, 10:48

Re: o prawie autorskim itd..

Post autor: kazalot »

co chcesz przez to powiedziec?

ODPOWIEDZ