"Nie chcę Linuxa, bo..." oraz kilka innych dżołków

Wszystko o czym chcecie dyskutować a tyczy się choć trochę Slackware Linux i nie tylko!

Moderatorzy: Moderatorzy, Administratorzy

Awatar użytkownika
cherry
Moderator w st. spocz.
Posty: 1160
Rejestracja: 2004-06-15, 09:57
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: "Nie chcę Linuxa, bo..." oraz kilka innych dżołków

Post autor: cherry »

U nas w robocie HP resetuje W2K3 terminal server co piątek o północy.
Bez tego w poniedziałek praca była praktycznie niemożliwa (slidshow).
Cльaцквaрэ Линукс цypэнт
[url]http://www.pajacyk.pl/[/url]
[url]http://www.polskieserce.pl/[/url]

Awatar użytkownika
hanys
Użytkownik
Posty: 349
Rejestracja: 2004-07-21, 11:49
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: "Nie chcę Linuxa, bo..." oraz kilka innych dżołków

Post autor: hanys »

ulises pisze:
BeteNoire pisze:tak długie bezawaryjne działanie winśmiecia to ewenement
mi to mówisz, ja za starych dobrych czasów w 2 tygodnie robiłem 6 razy format :P
dziwne, bo u mnie wytrzymuje min. rok i przewaznie robie z nudow reinstalacje :gwizd:

musze jednak przyznac, ze najszybciej chodzi windows zaraz po reinstalacji, a przed sciagnieciem update-ow i instalacji oprogramowania :vampir:

BeteNoire znam przynajmniej 250 maszyn gdzie stoi win nt 4.0 server od 3-4 lat (czyli od poczatku instalacji)
Registered Linux User #375982

HoRsHiN
Użytkownik
Posty: 22
Rejestracja: 2006-03-26, 20:54

Re: "Nie chcę Linuxa, bo..." oraz kilka innych dżołków

Post autor: HoRsHiN »

benetnash pisze:Oczywiście jeżeli ktoś nie miał wcześniej doczynienia z linuksem to nie powinien zabierać się do konfiguracji Slacka/Archa/Gentoo/cokolwiek bo nie da rady ale to inna historia.
Dzieki ;) Poza auroxem ktorego mialem przez niecaly tydzien slack to tak naprawde moj pierwszy linux ;)
Ale jeszcze Was popytam o pare rzeczy ;)
ulises pisze:mi to mówisz, ja za starych dobrych czasów w 2 tygodnie robiłem 6 razy format
Bylem lepszy. W ciagu jednego dnia 3 razy wysadzilem winde w powietrze :D

Awatar użytkownika
ulises
Użytkownik
Posty: 314
Rejestracja: 2006-02-10, 20:49
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: "Nie chcę Linuxa, bo..." oraz kilka innych dżołków

Post autor: ulises »

hmmm, a rzepraszam przypomniało mi się, że na nie moim kompie w ciągu jednego dnia 4 lub 5 razy w ciągu jednego dnia sie "bawiłem" :lol:

eeech to byłe czasy a teraz wszyscy maja jakiegoś tam Slacka, co to wogóle ma byc, stabilne to to, odporne i się nie psuje :P
This is Linux land. In silent nights you can hear the Windows machines rebooting.

przemek999
Pomocnik
Posty: 1157
Rejestracja: 2005-03-04, 18:27

Re: "Nie chcę Linuxa, bo..." oraz kilka innych dżołków

Post autor: przemek999 »

Konfiguracja Windows jest nieco trudniejsza niz oprogramowania uniksowego, m.in. ze wzgledu na skapa dokumentacje czy rozne ukryte miejsca gdzie wprowadzamy modyfikacje. Z drugiej strony Windows nie wymaga od nas tych zmien - bez tego system chodzi w miare stabilnie a szybkosc dzialania zadawala wiekszosc userow. Osobiscie nie stosuje Antywirusa, tylko firewalla (Kerio Personal Firewall), pliki sciagam tylko z pewnych, oficjalnych stronek, zadne p2p czy p2m. Spyware mam bardzo malo, co pewien czas skanuje parowama narzedziami i to w zasadzie tyle. Tak prowadzony system chodzil mi ponad pol roku, potem dysk padl. Teraz znow taka sama polityka i jak narazie zadnych przykrych niespodzianek. Linuksa nie kazdy moze chciec, ale oprogramowanie OpenSource typu OpenOffice, Firefox, mplayer czy vim powinien znac kazdy ;)
Ostatnio zmieniony 2006-04-05, 09:17 przez przemek999, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam Przemek.

Awatar użytkownika
dame
Moderator w st. spocz.
Posty: 985
Rejestracja: 2004-09-25, 17:37
Lokalizacja: wawa

Re: "Nie chcę Linuxa, bo..." oraz kilka innych dżołków

Post autor: dame »

przemek999 pisze:Osobiscie nie stosuje Antywirusa, tylko firewalla (Kerio Personal Firewall), pliki sciagam tylko z pewnych, oficjalnych stronek, zadne p2p czy p2m. Spyware mam bardzo malo, co pewien czas skanuje parowama narzedziami i to w zasadzie tyle. Tak prowadzony system chodzil mi ponad pol roku
ale to wymaga pewnej świadomości i orientacji ;) Posiadając takowe, skonfigurowanie linuksa nie powinno stanowić problemu ;)
aktualnie windows xp

Awatar użytkownika
dedido
Użytkownik
Posty: 387
Rejestracja: 2005-05-21, 12:49
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: "Nie chcę Linuxa, bo..." oraz kilka innych dżołków

Post autor: dedido »

przemek999, u mnie na WinXP miałem politykę tą samą co Ty :) Pierwszy nie wytrzymał do tego zasilacz :) ale myślalem że to zwiechy Windy więc ją ostatecznie usunąłem.
[size=75]Dzisiaj życie to nie sen
Jednak trzeba bawić się
No bo co innego pozostaje
W takim chorym kraju ... [/size]

israel
Użytkownik
Posty: 471
Rejestracja: 2005-03-11, 19:34

Re: "Nie chcę Linuxa, bo..." oraz kilka innych dżołków

Post autor: israel »

Witam,
Mi sie wydaje ze to jest kwestia podejscia. Jak sie człowiek postara to wszystko potrafi zacisnac. Potrafilem zainstalowac Windowsa tak ze po przymusowym pierwszym po instalacji resecie system sie wieszal, i co wchodze na forum.jakislinux i pierwszy post "Czesc, wywalilem tego # @ $ % & * @ # $ @ # Winshita, postwilem Linuksa..." drugi post "Czemu po restarcie mi sie system nie wlaczyl tylko same 99 99 ... wyskakuja?". Ile takich lub podobnych postow jest kasowanych co dzien na forach roznych dystrybucji...?? A jak zaczne grzebac w konfiguracji (wszystko jedno jaki system), a nie bede wiedzial co robie, czy zaczne instalowac co popadnie to czy windows czy linux to i tak bedzie mulil po pewnym czasie. "A w Linuxie to wszystko jest w manach albo w necie znalezc mozna". A przeciez MS na stronach pomocy technicznej tez opisuje kupe problemow, rozwiazania, opisy technologii, konfiguracje ... Ale co tam ja jestem "wymiatach" i nie potrzebuje pomocy technicznej MS... Sam do tego dojde... Albo zainstaluje Linuksa...bo dziala...
Nie mozna powiedziec ze ze ten system jest najlepszy. "Nie lubie Linuksa bo trudny w konfiguracji..." i co z tego poza tym ze jak to napisze na jakims forum to mnie zmieszaja z blotem...
Albo nie lubie OO... Bo nie lubie, prawda jest taka ze mnie wk... Na Linuksie, przynajmniej u mnie chodzil wolniej niz na tym samym Linksie MS Office przez CrossOver Office. Albo dla tego ze wywalil sie 3 razy pod rzad po napisaniu kilkudziesiatej strony pracy i nie chcial ani odtworzyc kopi zapasowej... Albo wole Photoshopa od Gimpa, choc podobno Gimp jest taki wspanialy i podobno oferuje to co Photoshop - to dlaczego Photoshop jest na pierwszym miejscu z posrod najbardziej pozadanych na Linuksa programow? Zreszta wydaje mi sie ze MS Office byl tez w pierwszej 10.
Dlaczego?
Dlaczego zawsze musi byc tak, nie zaleznie od podloza, ze jest grupa osob z jednej i drugiej strony barykady ktore sa zdolne i chetne do zachowania pokoju, ale i tak sie znajdzie grupa ktorej celem jest tylko zniszczenie tego wszystkiego...
Sam kiedys bylem w tej grupie ale zrozumialem ze to bez sensu, bez celu... To atakowanie drugiej strony, oskarzanie i osmieszanie, krytykowanie kogos za wlasne bledy...
Ludzie prosze Was, czy trzba rozmawiac w taki sposob:
-U mnie "A" chodzi przez dwa lata...
-Ty....jaki jestes..... "A" to chodzi gora dwa miesiace dobrze...
-U mnie dwa dni
-A ja to instaleowalem 5 razy dziennie
-A ja to z 20...
...
-A "My przez trzy miesiace mieszkalismy zawinieci w gazete w rurze kanalizacyjnej..."

Przeciez mozna by porozmawiac spokojnie, kulturalnie...

Awatar użytkownika
Dziki
Użytkownik
Posty: 238
Rejestracja: 2004-12-27, 08:02
Lokalizacja: Darkest Moor
Kontakt:

Re: "Nie chcę Linuxa, bo..." oraz kilka innych dżołków

Post autor: Dziki »

Wystarczy 2 dni kompa nie wlaczac a tu niespodzianka :P Ładnie się temat rozwinął, nie powiem :]

A propos pewnej wypowiedzi:
tad pisze:Jeszcze jedno: nie rozumiem tego pędu o ikonizowanie, nazywanie siebie, dodawanie przedrosków,
ksyw i tytułow w "z-angliszczałej" formie.
Np. nad pseudo: Greatest nOOb EVER
Skąd: Darkest Moor
Jakby juz nie było innych rozwiązań.
.... Widać pokolenie amerykańskiego kina.
1. czy antaeus brzmi choć trochę po angielsku ?

2. Greatest n00b EVER - a co, po niemiecku mam napisać ?

3. Darkest Moor - zainspirowane to jest utworem jednej z moich ulubionych kapel - Opeth - i pozwolę sobie zauważyć że zespół ten pochodzi hmmm... ze Szwecji ! Jakby nie patrzeć - mają parę kilometrów do USA.

4. Amerykańskich filmów prawie nie oglądam. Wolę anime (Hellsing itp.). Ogólnie - filmów prawie nie oglądam. Wolę książki. Więc jak już coś to pokolenie polskiego taniego wina a nie amerykańskiego kina.

Do tematu wracając - teraz już nikogo nie mam zamiaru przekonywać. Bo po co ? To jest jak próba suszenia prania w deszczu albo próba utopienia ryby.
[url=http://userbarmaker.com/][img]http://img214.imageshack.us/img214/5814/631160779259si7.png[/img][/url]
[url=http://operapl.net/nie]Daj się zOperować ;)[/url]
JID: [color=green]dziki//uaznia.net[/color]
[url=http://www.last.fm/user/hexdevil/?chartstyle=minimalLightRecent5][img]http://imagegen.last.fm/minimalLightRecent5/recenttracks/hexdevil.gif[/img][/url]

Awatar użytkownika
Lizard
Moderator
Posty: 2607
Rejestracja: 2005-05-21, 15:48
Lokalizacja: miasto w mieście

Re: "Nie chcę Linuxa, bo..." oraz kilka innych dżołków

Post autor: Lizard »

antaeus pisze:2. Greatest n00b EVER - a co, po niemiecku mam napisać ?
Jeśli masz taką ochotę: Grosse Neuer immer ;)
antaeus pisze:zespół ten pochodzi hmmm... ze Szwecji ! Jakby nie patrzeć - mają parę kilometrów do USA.
Przez biegun, to jak "za rogiem". ;)
antaeus pisze:jak już coś to pokolenie polskiego taniego wina
:wino: Bracie! :drunk: :D

Kiedyś myślałem o "nawracaniu", ale napotkałem zdecydowany opór przeciwnika ;) już przy propozycji zamiany Internet Explorera na Firefoksa.
Error 404 - footer not found

Awatar użytkownika
dedido
Użytkownik
Posty: 387
Rejestracja: 2005-05-21, 12:49
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: "Nie chcę Linuxa, bo..." oraz kilka innych dżołków

Post autor: dedido »

antaeus pisze:próba utopienia ryby.
To jest chyba jednak wykonalne.
[size=75]Dzisiaj życie to nie sen
Jednak trzeba bawić się
No bo co innego pozostaje
W takim chorym kraju ... [/size]

BeteNoire
Użytkownik
Posty: 2666
Rejestracja: 2005-03-21, 01:39
Lokalizacja: z lasu

Re: "Nie chcę Linuxa, bo..." oraz kilka innych dżołków

Post autor: BeteNoire »

Lizard pisze:Kiedyś myślałem o "nawracaniu", ale napotkałem zdecydowany opór przeciwnika ;) już przy propozycji zamiany Internet Explorera na Firefoksa.
One wcale tak bardzo się od siebie nie różnią w oczach tych mniej doświadczonych użytkowników. Znajoma, przy okazji wymiany kompa i systemu na nowy (win98 -> winxp), przestawiła rodziców na FF... podmieniając ikonkę lisa na to paskudne niebieske E :lol:

Awatar użytkownika
KLAPEK
Użytkownik
Posty: 840
Rejestracja: 2004-06-13, 21:00

Re: "Nie chcę Linuxa, bo..." oraz kilka innych dżołków

Post autor: KLAPEK »

Ja tam ojcu zainstalowałem na xp seamonkey i zakazałem używać ie/outlook mówiąc iż nie mam czasu ciągle wpadać by jakieś świństwa co się przyplączą usuwać ;)
Państwowa dziwka, flądra w jedwabiu i złocie. || Chcą za nią tren nieść, duszę włócząc w błocie. || Cyril Tourneur (1575-1625) ||
#318805 @ Slackware GNU/Linux

Awatar użytkownika
tad
Użytkownik
Posty: 349
Rejestracja: 2005-08-02, 11:07
Lokalizacja: Kraków

Re: "Nie chcę Linuxa, bo..." oraz kilka innych dżołków

Post autor: tad »

antaeus pisze: 1. czy antaeus brzmi choć trochę po angielsku ?
2. Greatest n00b EVER - a co, po niemiecku mam napisać ?
3. Darkest Moor - zainspirowane to jest utworem jednej z moich ulubionych kapel - Opeth - i pozwolę sobie zauważyć że zespół ten pochodzi hmmm... ze Szwecji ! Jakby nie patrzeć - mają parę kilometrów do USA.

4. Amerykańskich filmów prawie nie oglądam. Wolę anime (Hellsing itp.). Ogólnie - filmów prawie nie oglądam. Wolę książki. Więc jak już coś to pokolenie polskiego taniego wina a nie amerykańskiego kina.
Wybacz nie znam nazw tych kapel i więc nie wiem skąd są. :rockon:
Raczej wyraziłem pogląd (bo akurat, taki mi sie nasunął w tym momencie) że istnieje pęd do stosowania nazewnictwa anlo-języcznego na różnych forach komputerowych.
Nie oznacza że jest to coś złego, a tylko pewnie moda. Dopiero gdyby było to podyktowane pogardą do własnego języka to wtedy by mi sie to nie podobało. Bo niby dlaczego?
Najsławniejszy bułgarski piłkarz: Christo Stoiczkow grający min w Barcelonie po dwóch latach
pobytu, odmówił udzielenia wywiadu swoim rodakom dziennikarzom w ojczystym języku
i zalecił, że jak chcą się czegoś od niego dowiedzieć to muszą nauczyć się baskijskiego.
No i jak się to podoba ?
Mimo wszystko wolę sformuowania "przepraszam" zamiast "sorry", czy "dobrze" zamiast "OK".
Myślę , że wynikają także z tego, że są krótsze (mniej literek do wklepania).
Osobiście lubię wina jugosławiańskie, węgierskie czy francuskie.
Ale jeśli chodzi o "tanie polskie wino" to już b. źle z tobą, bo to chyba najgorsze pomyje na świecie
i boli po nich glowa. :wino:

A tak w ogóle to w jakim kraju urodził się Slackware ?
Ostatnio zmieniony 2006-04-06, 01:05 przez tad, łącznie zmieniany 2 razy.
* Tad *

Awatar użytkownika
mina86
Moderator
Posty: 3330
Rejestracja: 2004-06-14, 21:58
Lokalizacja: Linux 5.x x86_64
Kontakt:

Re: "Nie chcę Linuxa, bo..." oraz kilka innych dżołków

Post autor: mina86 »

Ano... Nie ma to jak "defaultowe drivery", "responsywność systemu" czy "target dystrybucji". Poza tym problem nie ogranicza się do forów komputerowych.
A tak w ogóle to w jakim kraju urodził się Slackware ?
99% że w USA.
Zastrzegam sobie prawo nieanalizowania postów pisanych niepoprawną polszczyzną.
Post generated automatically by A.I. system code name ‘mina86’ in response to the previous one.

ODPOWIEDZ